Witam was na moim blogu :)
Będzie on o wszystkim... Będę tu pisać zarówno o moim życiu jak i o moich ćwiczeniach i diecie. Uważam, że mam pare kilo do zrzucenia i uformowanie kształtów :). Do tego bloga linka nie ma nikt z moich znajomych, więc nie muszę się o nic martwić.
To może na początek coś o mnie:
Mam na imię Julia, mam 15 lat i uwielbiam muzykę.
Słucham różnej muzyki, nie ograniczam się do poszczególnych gatunków. Ostatnio na mojej playliście znajdują się tacy wykonawcy jak Jason Derulo, Beyonce, czy Alicia Keys.
Mieszkam w Polsce od zawsze, w domu z rodzicami i młodszym bratem. Mam też ''futrzastych przyjaciół''. 2 świnki morskie, Bambusa i Ciastusia, 2 psy, Raję i Drake no i 2 akwaria..
Moją pasją była jazda konna, ale po niefortunnym wypadku boję się koni... Aktualnie pasjonuję się tańcem. Uwielbiam hip hop i dancehall..
No mam brązowe włosy, zielone oczy to sami zobaczycie na zdjęciach, które będę wstawiać.
Co mnie denerwuje w ludziach? - Fakt, iż nawet jeśli kogoś nie znają to oceniają po tym co usłyszeli od kogoś.
Ulubiony przedmiot w szkole?- Technika. Mamy kurs gotowania a ja uwielllbiam gotować, stąd mój grubiutki brzuszek hehe :))
Ulubiony kolor - turkusowy, szary.
Myślę, że tyle informacji wystarczy, reszta wyjdzie ''w praniu'' czyli podczas pisania mojego blogowego pamiętnika. Może ktoś to przeczyta...
WPISY BĘDĄ DODAWANE CODZIENNIE LUB CO DWA DNI. CHYBA, ŻE ZDARZY SIĘ WYJĄTKOWA SYTUACJA, WTEDY UPRZEDNIO POINFORMUJE W NOTCE :)
środa, 4 grudnia 2013
Tydzień 1: podsumowanie.
A więc pierwszy tydzień już za mną. Zdychałam z bólu przez zakwasy ale cóż, czasem trzeba się poświęcić :)
Starałam się ważyć codziennie, oto efekty (waga wyjściowa 50.3 kg):
Poniedziałek (11.11.13):
50.2 kg. Pierwsze ćwiczenia na nogi, przysiady, skakanka.
Wtorek (12.11.13):
49.7 kg. Bardzo ograniczyłam jedzenie fast food'ów. Jadłam dużo zdrowych rzeczy, owoców, warzyw. Unikałam tłustego jedzenia i słodyczy. Piłam dużo wody. Ćwiczenia na nogi, 50 przysiadów, skakanka. Biegałam też z psem.
Środa (13.11.13):
49.3 kg. Sama byłam zdziwiona jak szybko pojawiają się efekty. Planowałam kupić koncentrat BingoSpa cynamonowo-kofeinowy. Już sobie upatrzyłam. Klasycznie zero fast food'ów, zdrowe jedzenie, picie wody i nie jedzenie po 19. Ćwiczenia na nogi, przysiady.
Czwartek (14.11.13):
48.9 kg. Po uzyciu BingoSpa poprzedniego dnia odczuwałam pieczenie jeszcze godzinę po zastosowaniu i zmyciu. Piekło bardzo ale widać efekty :) Bardzo gorąco polecam. Dziś pozwoliłam sobie na batonika czekoladowego. 10 minut ćwiczeń, 300 skoków na skakance, 30 przysiadów i żadnego jedzenia 3 godziny przed snem.
Piątek (15.11.13): 48.4 kg. Kocham te ćwiczenia. Chudnę dość szybko i nie mam już takich zakwasów jak wcześniej. Ćwiczę regularnie, staram się co jakiś czas zwiększać ilość/czas ćwiczeń. Jem zdrowo, czasem (co kilka dni) pozwalam sobie na paczkę żelków lub batony..
Sobota (16.11.13): 48.3 kg. Jestem z siebie dumna. Cholernie mocno. 2 kg przez 6 dni zdrowego odżywiania się i ćwiczeń to nie lada wyczyn :) Dziś rano pobiegałam z psami, później jak zwykle ćwiczenia, squats, skakanka itp.
Niedziela (17.11.13): 48.1 kg. Obiecałam sobię w zeszłym tygodniu (dokładnie tydzień temu, w niedzielę) że schudnę do przyjazdu Szymona. I schudłam! Trochę ponad 2 kg w tydzień przy niedużym wysiłku, nie jedzeniu słodyczy i pilnowaniu się :) Mam nadzieję, że ktoś zainspiruje się tym i sam zacznie ćwiczyć. Naprawdę warto! <3
Moje nogi po tygodniu wyglądają lepiej. Bieganie nie sprawia mi trudności. W niedzielę podsumuję kolejny tydzień :) nie mogę się doczekać kokejnych efektów :)
Starałam się ważyć codziennie, oto efekty (waga wyjściowa 50.3 kg):
Poniedziałek (11.11.13):
50.2 kg. Pierwsze ćwiczenia na nogi, przysiady, skakanka.
Wtorek (12.11.13):
49.7 kg. Bardzo ograniczyłam jedzenie fast food'ów. Jadłam dużo zdrowych rzeczy, owoców, warzyw. Unikałam tłustego jedzenia i słodyczy. Piłam dużo wody. Ćwiczenia na nogi, 50 przysiadów, skakanka. Biegałam też z psem.
Środa (13.11.13):
49.3 kg. Sama byłam zdziwiona jak szybko pojawiają się efekty. Planowałam kupić koncentrat BingoSpa cynamonowo-kofeinowy. Już sobie upatrzyłam. Klasycznie zero fast food'ów, zdrowe jedzenie, picie wody i nie jedzenie po 19. Ćwiczenia na nogi, przysiady.
Czwartek (14.11.13):
48.9 kg. Po uzyciu BingoSpa poprzedniego dnia odczuwałam pieczenie jeszcze godzinę po zastosowaniu i zmyciu. Piekło bardzo ale widać efekty :) Bardzo gorąco polecam. Dziś pozwoliłam sobie na batonika czekoladowego. 10 minut ćwiczeń, 300 skoków na skakance, 30 przysiadów i żadnego jedzenia 3 godziny przed snem.
Piątek (15.11.13): 48.4 kg. Kocham te ćwiczenia. Chudnę dość szybko i nie mam już takich zakwasów jak wcześniej. Ćwiczę regularnie, staram się co jakiś czas zwiększać ilość/czas ćwiczeń. Jem zdrowo, czasem (co kilka dni) pozwalam sobie na paczkę żelków lub batony..
Sobota (16.11.13): 48.3 kg. Jestem z siebie dumna. Cholernie mocno. 2 kg przez 6 dni zdrowego odżywiania się i ćwiczeń to nie lada wyczyn :) Dziś rano pobiegałam z psami, później jak zwykle ćwiczenia, squats, skakanka itp.
Niedziela (17.11.13): 48.1 kg. Obiecałam sobię w zeszłym tygodniu (dokładnie tydzień temu, w niedzielę) że schudnę do przyjazdu Szymona. I schudłam! Trochę ponad 2 kg w tydzień przy niedużym wysiłku, nie jedzeniu słodyczy i pilnowaniu się :) Mam nadzieję, że ktoś zainspiruje się tym i sam zacznie ćwiczyć. Naprawdę warto! <3
Moje nogi po tygodniu wyglądają lepiej. Bieganie nie sprawia mi trudności. W niedzielę podsumuję kolejny tydzień :) nie mogę się doczekać kokejnych efektów :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)